panna retro | polskimi nićmi szyte #12

Po premierze pierwszego numeru polskiego Vogue’a pojawiło się wiele kontrowersji. Myślałam, że będę miała do tematu stosunek raczej obojętny – ot, komercyjne pismo modą nazywające wylegiwanie się na stercie ziemniaków. Jednak stało się inaczej. Wkręciłam się w tę rozdmuchaną aferę i troszkę przeżywałam ten temat. Ukłuła mnie w tej gazecie taka pustka, taki brak polskości. Naiwnie liczyłam, że może będzie to taka nasza wizytówka na arenie międzynarodowej, że polskie marki zostaną wypromowane i będą błyszczeć i przyćmiewać zagraniczną chińszczyznę. Tak się jednak nie stało.

 

Wydaje mi się, że możemy się pochwalić czymś więcej, niż szarością, burością i socjalistyczną pamiątką w centrum stolicy. Zarówno modowo jak i architektonicznie, drogi Vogue’u, mogłeś pokazać nas lepiej.

Osobiście uwielbiam przedwojenną Warszawę. Stare kamienice, żeliwne kaloryfery, ozdobne kafle, wąskie uliczki i TEN KLIMAT. Budzi się we mnie wtedy taka retro dziewczyna. Od razu mam ochotę romantycznie upiąć włosy i ubrać się w coś z nutką stylu z tamtej epoki.

Ostatnio takim moim zestawem retro jest marynarka w kratę i ametystowa sukienka za kolano.

Szara marynarka w kratę księcia Walii to nowość w mojej szafie. Nonszalancko narzucona na ramiona nada lekkości, zapięta na guzik sprawdzi się do biura, do jeansów i białego t-shirtu nada się jako taka nutka stylu retro. Chociaż nie mam zbyt wielu ubrań we wzory, ona znakomicie dopełniła moją szafę –  kilka takich wzorzystych elementów w garderobie pozwala urozmaicić nawet najprostszą stylówkę.

Asteria to taki sukienkowy archetyp — dopasowana góra i delikatnie rozkloszowana spódnica. Jej krój wspaniale podkreśla ramiona i biust i nieco maskuje bioderka, a jej prostotę przełamuje dość niespotykany w sumie, ametystowy kolor. Jestem niewielkiego wzrostu i najbardziej lubię ją nosić z obcasami.

Jestem ciekawa jakie są wasze ulubione retro elementy garderoby?

I jakie są Wasze ulubione przedwojenne miejsca i smaczki architektoniczne?

 

Pozdrowienia!

T.

PS: po więcej stylizacji skomponowanych jedynie z polskich produktów zapraszam tutaj.

fot. Ania Mioduszewska
| sukienka: Marie Zélie | marynarka: SU | buty: Saway | kolczyki: Animalkingdom |

Dodaj komentarz