Pożegnanie lata | polskimi nićmi szyte #5

Nie jest łatwo żegnać się z latem. Przygnębiają mnie coraz krótsze dni i coraz dłuższe noce, wiecznie padający deszcz, ciągły katar i torebka obciążona dodatkowo awaryjnym parasolem. Zdecydowanie jestem jedną z tych osób, która z jesienią ma mocno na pieńku.

Próbuję sobie ten czas umilać. Palę świece, piję dużo pysznej herbaty, czytam więcej książek. Jednak nic nie zastąpi mi ciepłego letniego słońca, lekkich sukienek, wakacyjnej sielanki. Dlatego tym postem będę zaklinać rzeczywistość, bo chociaż pogoda ostatnio iście jesienna, to ja jeszcze czekam na ostatnie podrygi lata we wrześniu.

Nie wiem czy wiecie, ale Sopot ma coś z Paryża. Trudno mi powiedzieć co to jest konkretnie, może wiecznie grająca muzyka, może dobre jedzenie, może schowane gdzieś w bocznych alejkach klasyczne perełki architektoniczne. I mimo, że wolę wypoczywać z dala od miejskiego zgiełku, to jednak Sopot jest miejscem, do którego wpadam na kilka dni rok w rok już od chyba 5 lat.

Dzisiejsza stylizacja to moje pożegnanie z latem. W przyszłych miesiącach będę się już pokazywać w płaszczach, swetrach i grubych rajstopach. Dzisiaj jednak pozwalam sobie na ostatnią odrobinkę lata.

Jak wiecie, uwielbiam spódnice. Chodzę w nich na co dzień praktycznie cały czas. Moim ulubionym fasonem są te z paskiem w talii, marszczone lub z zakładkami. Moją ulubioną długością jest 60 cm. W tej długości ja i mój karzełkowaty wzrost wyglądamy najlepiej. Dzisiejsza zielona spódnica jest od marki Elson. Jeśli marzy Wam się spódnica w jakimś pięknym kolorze: czerwonym, kanarkowym, błękitnym, czy zielonym, tam na pewno znajdziecie coś dla siebie. A co lepsze Ela, oprócz swojej stałej oferty ze spódniczkami raczej krótszymi niż moje ukochane 60 cm, ma w sklepie opcję szycia na miarę. W tej wersji możecie podać swoje wymiary oraz preferowaną długość, a otrzymacie spódnicę idealnie dopasowaną  do Was, super, nie?

Idąc za motywem spódnicy w kolorze świeżej trawy, musiałam zostać w klimacie botanicznym. Bluzka od Echo idealnie wpisała się w ten klimat. Jej fason nawiązuje do stylu retro, ale śliczny botaniczny wzór dodaje jej odrobinę nowoczesności. Dzięki temu bluzka będzie świetnie wyglądała w wielu różnych stylizacjach.

Czarne buty to podstawa. Wiem, że w moich postach modowych często pojawiają się rzeczy proste, minimalistyczne, takie, które wydają się wręcz pospolite. Jednak z pewnością mogę ręczyć, że nie są one do końca zwyczajne. Czarne baletki, które mam na nogach, są wykonane ze skóry. Uwielbiam ten materiał, zarówno jeśli chodzi o buty, jak i o torebki. Kupując skórzane rzeczy, zwykle możemy liczyć na ich lepszą jakość i większą trwałość, niż w przypadku skóry ekologicznej. Chociaż przy butach skórzanych trzeba się nieco bardziej zaangażować — roznosić, rozbić, wypastować — późniejszy komfort ich noszenia sprawia, że warto. Moje czarne baletki pochodzą z firmy Anis, która w swoim asortymencie ma wiele pięknych i klasycznych butów na każdą okazję. Myślę, że na jednej parze się nie skończy ;P

Czarna torebka marki Batycki to ten najbardziej “poważny” element mojej stylizacji. Swoją drogą to, że sięgnęłam już po czarne dodatki dowodzi, że jesień wisi w powietrzu. Plucha za oknem i szare dni sprawiają, że jesienią i zimą chętniej sięgamy po czarne buty i torebki. Jeśli jeszcze się nie zaopatrzyłyście w czarną torebkę na szare jesienne dni, polecam model Mamma firmy Batycki. Jest bardzo pojemna i wygodnie się nosi Ta skórzana torba dodaje klasy każdej stylizacji i jest jednym z tych modeli, które dobrze odnajdują się nie tylko w zestawach do biura..

 

A jak wyglądają Wasze przygotowania do sezonu jesiennego? Też tak bardzo nie lubicie tej pory roku? Dajcie znać koniecznie, a jeśli chciałybyście sięgnąć po większą dawkę inspiracji modowych od polskich marek, zapraszam tutaj.

| Spódnica: Elson | Bluzka: Echo | Buty: Anis | Torba: Batycki | fot. Weronika Kruszyńska |

2 myśli na temat “Pożegnanie lata | polskimi nićmi szyte #5

Dodaj komentarz