Teresa Maria Wąsowska
Przegląd polskich produktów

Zaplanuj swój dzień | WŁAŚNIE DZISIAJ

Cześć i czołem moje Panie! Jak tam wyglądają Wasze postanowienia noworoczne? “Nowy rok – nowa Ty” ? W tym poście chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat panowania nad swoim czasem i realizacji noworocznych celów.
Wiele razy miałam w sobie silne pragnienie jakiejś zmiany. Były to często ogromne, prawie niewykonalne cele do których podchodziłam bez konkretnego planu działania. I często jedyną rzeczą jaką poczyniłam w kierunku ich realizacji było zapisanie celu na kartce. I tyle. Trochę to smutne i wstyd mi za to, ale jestem przekonania, że nie jestem z tym sama. Że nie tylko ja nie wypełniłam wielu swoich celów noworocznych i że czasami bywam źle zorganizowaną osobą marnującą swój czas. Jednak staram się podchodzić do swoich porażek konstruktywnie, obserwować i wyciągać wnioski.
Im więcej masz czasu, tym bardziej go marnujesz.
Kiedy tempo mojego dnia i jego plan jest ustalony przeze mnie samą, trudniej go zrealizować. Jest wiele rozpraszaczy i wiele pokus aby siąść do tego, co zaplanowałyśmy za 10 min albo w sumie za godzinkę bo przecież mam czas i nigdzie mi się nie śpieszy. Im bardziej nasze dni są pełne aktywności ustalonych z góry typu zajęcia fitness, szkoła muzyczna, uczelnia, dodatkowa praca, tym mamy mniej czasu na jego marnowanie. A rzeczy które musimy wykonać w tzw wolnym czasie planujemy i wiedząc że nie mamy tego czasu za dużo, mamy motywację, aby wykonać je od razu. Na potwierdzenie moich słów przyznam Wam się, że przez całe liceum, łącznie z gorącymi miesiącami tuż przed maturą dorabiałam sobie jako opiekunka do dzieci dwa razy w tygodniu. I zawsze kiedy wiedziałam, że po południu mam mniej czasu, że jeszcze idę do pracy, moja nauka przebiegała sprawniej i byłam bardziej zmotywowana. Mało tego. Kładąc dzieci spać o godzinie 20:30 miałam dobre 1,5h które w domu spędziłabym na oglądaniu filmów a w pracy był to czas na naukę. Bez rozpraszaczy, bez internetu tylko ja i słówka z angielskiego <3 Zerknijcie na swój tygodniowy plan zajęć… Może jakieś dodatkowe aktywności będą kluczem do bardziej efektywnej pracy i większej satysfakcji z realizacji stawianych sobie celów.
Duże cele zamień na wiele mniejszych
Niby banalne i mało odkrywcze, ale o wiele większe szanse na osiągnięcie swoich postanowień będziecie miały rozpisując je na drobiazgowy plan działania.  Np realizując cel “schudnę” możemy oczywiście rozpocząć głodówkę albo jakąś bardzo rozsądną dietę makaronową, kapuścianą czy inne żywieniowe zło. Możemy też rozpisać sobie dobre nawyki nad którymi będziemy pracować przez cały rok. Raz w tygodniu basen, 5 posiłkow dziennie, nie jedzenie po 18. Są to drobne zmiany które wdrażane w życie stopniowo a nie na raz mają szansę zostać z nami już na zawsze. Cel zostanie zrealizowany małymi kroczkami a poczucie bycia panią samej siebie i bycia sprawcą swoich postanowień da Wam siłę na kolejne dobre zmiany.
Dobre narzędzie to podstawa
Każdy z nas ma inne preferencje. Jednym wystarczy kalendarz w telefonie, inni preferują synchronizację kilku kalendarzy (np kilku członków rodziny) w aplikacji google, inni jeszcze zdecydowanie wolą formę papierową. Ja do tej grupy właśnie należę. Uwielbiam te wszystkie tabelki, strzałki, kolorki i szlaczki. Jednak wybierając kalendarz przemyślmy najpierw jaki system planowania lubimy najbardziej. Mi najbardziej sprawdza się układanie w tabeli miesięcznej tych “dużych kamieni”. Są to wydarzenia które raczej nie ulegną zmianie, są ode mnie niezależne. Wpisuję też często wydarzenia na które jeszcze nie wiem czy się wybiorę, ale nie chcę, aby mi nie umknęły. Mając taki rzut na cały miesiąc wiemy który tydzień będzie luźniejszy oraz to, gdzie mogę wcisnąć wydarzenia, których termin wybieram sobie sama. Na prawdę warto mieć w jednym miejscy wpisane wszystkie urodziny i imieniny rodziny czy bliskich znajomych, wydarzenia z facebooka, wydarzenia z uczelni, z harcerstwa. Wtedy łatwo zobaczyć co nakłada się na siebie i z czego trzeba zrezygnować.
Kiedy miesiąc mam z grubsza zaplanowany, staram się w każdy weekend zerknąć co mnie czeka w przyszłym tygodniu. Jakie spotkania i większe wyjścia oraz to, co chciałabym zrobić – wyjście na duże zakupy, pójść do fotografa wywołać zdjęcia, napisać ważnego maila itd. Dzięki temu możemy połączyć wszystkie te nieruchome wydarzenia z tymi rzeczami, które musimy zrobić ale nie zdecydowałyśmy jeszcze kiedy.
I tak na prawdę mając zaplanowany cały tydzień można by już na tym skończyć. Jeśli macie faktycznie wiele drobnych rzeczy do zrobienia każdego dnia i boicie się, że coś Wam umknie, wtedy jednak warto jeszcze sporządzać sobie listy dzienne z rzeczami do zrobienia. Konieczne jest również pilnowanie, aby rzeczy których nie zrobiłyśmy w danym tygodniu przepisać do kolejnego.
Długo miałam problem ze znalezieniem kalendarza który by mi odpowiadał swoim rozkładem i dawał możliwość planowania właśnie w taki sposób. Ale jest. Właśnie Dzisiaj. Polska marka oczywiście. I kalendarz w języku polskim o co trudno w tych empikowych np. Rozkład kalendarza super. Kolor granatowy mój ulubiony. Okładka porządna. Idealnie sprawdzi się wszystkim tym z Was, które lubią planować swój czas. Na zdjęciach w galerii poniżej możecie zobaczyć jak minimalistyczny i dobrze rozplanowany jest ten kalendarz.
Jeśli któraś z Was jeszcze nie ma swojego organizacyjnego przyjaciela, albo co gorsza ten który ma jednak nie spełnia Waszych oczekiwań, to razem z Agatą, właścicielką marki WŁAŚNIE DZISIAJ mamy dla Was drobny prezent – Wszystkie moje czytelniczki wpisując Hasło 1CBFGNE2 dostaną 10% upustu na tenże właśnie kalendarz. Kod rabatowy jest aktywny do końca stycznia, bądź do wyczerpania zapasów.
Mam nadzieję, że ten post zmotywował Was trochę do kontynuacji swoich postanowień i dobrego planowania czasu. Jeśli macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na motywację i planowanie koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach.
Ja ściskam Was wszystkich mocno i dodam, że ten wpis jest właśnie owocem dobrego planowania czasu podczas mojej pierwszej w życiu sesji na studiach. Trzymajcie kciuki!

You Might Also Like...

No Comments

    Leave a Reply